Szopka Stryka Mroza

Kategoria: wydarzenia lokalne
Administrator

SZOPA STRYKA MROZA

Stanisław Mróz, pochodzący z Markowej, po powrocie z II wojny światowej zamieszkał u brata w Rudołowicach. Zbudował dwukondygnacyjną szopkę (szopka dolna i górne kapliczki) i przygotował drewniano-szmaciane kukiełki - „bożki”. Po wojnie, począwszy od 25 grudnia aż do 2 lutego, chodził po Rudołowicach i sąsiednich wsiach z przedstawieniem kolędniczym; zapraszano go i opłacano. Mile widziany był zwłaszcza w domach gdzie było dużo dzieci. Towarzyszyło mu (głównemu animatorowi, manewrującemu kukiełkami, modulującemu głosem) dwóch chłopców, ciągnących sanie 
na których jechała szopka i kukiełki w walizce z dykty; pomagali oni także śpiewać kukiełkarzowi; osoba – przebrana za Żyda jadącego na kobyłce (kobyłka wykonana z odwróconej, dziurawej opałki) z koszykiem i nahajem – piszczałką oraz skrzypek.

Rozpoczynał Żyd na kobyłce, mówiąc: „Gospodarzu, puśćcie moje wojsko!”. Po wejściu do wnętrza, biegał, gwiżdżąc i smagając zgromadzonych. Harcował - po komorach, po stajniach, zabierał kiełbasę, szczodraki do kobiałki. W trakcie odtwarzania widowiska szopki, dwóch pomocników przytrzymywało cały budynek. Wiodącą kolędą była kantyczka rozpoczynająca się od słów: Do nóg Twoich się zbliżamy, upadamy, Jezu w tym żłóbeczku, złożon na sianeczku. Przed nieruchomymi figurkami Józefa, Maryi i Dzieciątka, znajdującymi się w prawej dolnej komorze budynku szopki, przechodziły, kłaniały się, „tańcowały” następujące pary kukiełek: Dwóch ze skrzypcami, Dwóch z darami, dwóch Mazurów z piszczałkami, Rusini, Grzela z kokoszką, drugi z prosiakiem, Pan i Pani, Żyd z Żydówką, Żydkowie, Cygan z niedźwiedziem, Dwóch z cepami. Każdej parze towarzyszyła odpowiednia zwrotka kolędy. Np. przy pokłonie Cygana z niedźwiedziem śpiewano: Cygan bieży za innymi, z dary swymi, Gorszy od Tatara, cóż to za poczwara, Zrabowali mu Podole, ledwo sam uszedł na pole, Nieborak biedny, nieborak biedny.

W kolejnej scenie Czarownica ubijała masło w masielnicy, tańczyła z Diabłem, po czym Śmierć ścinała jej głowę, Diabeł porywał Czarownicę. Śpiewano wówczas:„Wszystko ptactwo wylatuje, wyśpiewuje, Bydlęta się cieszą, do Betlejem śpieszą, Gęste lasy opuszczają, do Betlejem pośpieszają, Witać Jezusa, witać Jezusa.” Następnie scena przenosiła się do lewej komory budynku szopki gdzie, po odsunięciu zasłonki, na tronie siedzi Król Herod. Przy wtórze kolędy: Królowie jadą z wielką paradą, a skąd, skąd?, pojawiają się Trzej Królowie – połączona wspólną podstawą grupa trzech kukiełek. Pytają Króla Heroda o nowo narodzonego Boga. Król Herod wzywa do siebie Żyda Moszka. Prowadzą ze sobą tradycyjny żartobliwy dialog dotyczący miejsca narodzenia Boga. Po czym Herod wydaje rozkaz wycięcia wszystkich dzieci w Betlejem. Śpiewana jest w tym momencie rzewna kolęda: Bili siekli mordowali srodzy katowie, własni ojcowie. Krzyczą dziatki, płaczą matki bardzo rzewliwie. Kolejna scena z udziałem grupy kukiełek wyobrażających motyw ucieczki do Egiptu: Józef prowadzący osiołka, na którym siedzi Maryja z Dzieciątkiem, śpiewana jest kolęda zaczynająca się od słów: Pomaluśku Józefie, pomaluśku proszę. Ostatniej scenie z udziałem Króla Heroda i żołnierzy (są to gotowe kupne figurki jeźdźców na koniach umocowane na kole), towarzyszy śpiew kolędy: Kazałeś królu wyciąć, wyrębać betlejemskie dzieci, ale ty nie wiesz że twemu synowi głowa z karku zleci. Po tej scenie zasuwają się firaneczki w szopce dolnej, otwierają się drzwiczki górnej prawej „kapliczki”, gdzie ulokowane są nieruchome figurki scenki wygnania z raju: Adam, Ewa, Wąż, obracające się na kole. Śpiewana jest kolęda: Z raju pięknego miasta. Następna odsłona rozgrywa się w drugiej górnej „kapliczce”, po lewej stronie szopki: na ruchomym kole sześć obracających się par, tańczących w scenie „Wesela w Kanie Galilejskiej”, śpiewana jest kolęda: Mesyjasz przyszedł na świat prawdziwy. Na koniec, w scenie dolnej szopki pojawia się kukiełka Dziada z workiem. Dziad  zwraca się do widzów przedstawienia: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Panowie, panienki, przybliżcie się do stajenki, witam was wszystkich tu na tej sali. Ciekaw jestem czyście stryka Mroza poznali? Kłaniam wam się nisko, jestem stare  Bartoszysko. Przyjmuję wszystko. Ale najbardziej lubię mieć dużo pieniędzy, Dajcie staremu dziadowi przynajmniej po pięć tysięcy.
Końcowa przemowa miała wiele elementów improwizacji, Dziad zwracał się do konkretnych obecnych osób, prosząc o datki.

Na zakończenie  kolędnicy śpiewają:
Za kolędę dziękujemy gospodarzu panie,
A niechże się w Twoim domu wszystko dobrze stanie
Za kolędę dziękujemy, bo już odchodzimy
Da Bóg zdrowie, na drugi rok, to my tu przyjdziemy.
Po wyprowadzeniu szopki, Żyd jeszcze kręci się po pomieszczeniu, wyprawia różne harce.
Całe przedstawienie trwało do 1 godziny czasu.

(Opis na podstawie informacji Heleny Gołąb założycielki Stowarzyszenia Miłośników Tradycji Ludowych „Familia” oraz tekstu opublikowanego w

zbiorze S. Zgryźniaka, „Na rudołowską nutę”, Jarosław 2007.)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

For best business class hosting read InMotion Reviews and get a good web hosting deal.
Joomla Templates designed by Web Hosting Top